niedziela, 21 kwietnia, 2024
SeoHost.pl

Zaduszki w górach

Zobacz też

Szlakiem partyzanckim Ojca Jana i Szpaka

Jarosławskie Stowarzyszenie Przewodników Turystycznych i Pilotów Wycieczek zaprasza na wycieczkę szlakiem partyzanckim "Ojca Jana" i "Szpaka" w sobotę 06.04.2024. Szczegóły...
Ivosse- zaduszki w górach

Piękny to zwyczaj i jedyne w sobie święto… Zaduszki. Nawet najobojętniejsi na wezwanie śmierci pomyślą o swoim dotychczasowym życiu w to Święto Zmarłych. Ono podnosi naszą myśl tam, dokąd ta wiecznie przecież podąża – do góry, do Boga. I głośno zakołata w sercu niespokojna jak ptak myśli o wieczności. Tak, dziwne jest to święto, może najdziwniejsze właśnie w górach. Oto kiedy mali staniemy u podnóża niebosiężnych szczytów w środku małego, wiejskiego cmentarza, kiedy poszum lasu i kaskadami spadający, zimny jak lód potok, zagłuszający naszą modlitwę, kiedy to nasz wzrok zobaczy zwały mgieł kłębiących się bezustannie, jakby na naszą zgubę, wówczas nasza pierś wypełni się trwożnym lękiem zwłaszcza, że zerwie się jeszcze na dodatek halny wiatr, kołyszący starymi drzewami, okalającymi cmentarz. Oto w takiej chwili odczujemy też przy swojej bezsilności, wielkość i potęgę Tego, który daje nam życie i to życie zabiera. Tak, dziwna to chwila, kiedy staniemy wreszcie u grobu najbliższej nam osoby. Wtedy też spostrzeżemy jak w tych ostatnich miesiącach rozrósł się cmentarz w nowe nagrobki za sprawą epidemii. Pnąc się na ten cmentarz, czuliśmy się trochę niezwyciężeni i bezpieczni pośród grobów, gotowi do walki z tym życiem i z całym światem w którym tyle jest zła. Takim mocarzem zapewne czuł się Kordian, kiedy wołał ze szczytu Mont Blanc: „Jestem jak posąg człowieka na posągu świata…”. Czuł zapewne spływające z gór na niego błogosławieństwo. Mały, wiejski cmentarz wobec gór pełnych powagi, grozy i majestatu. Rzędy nagrobków pośród skąpej już zieleni, te wszystkie groby sa świadkami pogrzebów bogatych i ubogich. Pogrzebów tłumnych i tych tylko z księdzem i najbliższą rodziną z powodu zarazy pandemii. A tam Tatry, baczny obserwator naszych narodowych tragedii, niewoli, rozdarcia, okupacji i podległości obcym. A inne góry? Przypomnijmy sobie Armeńskie, one na swych szczytach zatrzymały Arkę Noego, kiedy to po potopie ustał przypływ wód. Były one świadkami ofiary, jak i przymiera między Bogiem a Noem. Symbolem tego przymierza stała się siedmiokolorowa tęcza. Góry były świadkami surowej kary niebios, jaka spotkała bezbożnych mieszkańców Sodomy i Gomory. Góry i morza oglądały dramat ojcowskiego serca, tam bowiem w ich majestacie Abraham podniósł nóż ofiarny na jednorodzonego syna Izaaka. Synaj widział, jak to Mojżesz, przecież najłagodniejszy z ludzi, potłukł święte tablice, wpadłszy w świętej oburzenie na przeniewierczy lud żydowski. Na Karmelu, górze błogosławionej, gościł z uczniami prorok Eliasz, który do Boga zapalił w sobie wielką żarliwość, oddając jako pierwszy cześć Najświętszej Pannie. Na Syjonie król Dawid tańczył z radością przed Arką Pańską, zaś jego syn Salomon wystawił wspaniałą świątynię.

                To wraz z przyjściem Chrystusa góry Ziemi Świętej stały się świadkami rozlicznych cudów oraz wzruszających wydarzeń. Oto Chrystus przemienia się na górze Tabor, odkrywając na moment ludzkim oczom rąbek swej boskości. To góry są świadkami Jego gorących modlitw, to z góry Jezus wygłosił wspaniałe osiem błogosławieństw. Góra Oliwna widziała Jezusa cierpiącego, a wreszcie Golgota stała się miejscem konania Boga na krzyżu za nasze grzechy. Na górach wznoszone są kościoły oraz klasztory. W przepięknej górskiej grocie ustawiła swój tron Matka Boska z Lourdes, na Jasnej Górze w polskiej Częstochowie osiedliła się nasza Królowa Polski, słynąca na cały świat łaskami.

                Góry, góry i małe, wiejskie cmentarze w górach. Ile zadumy, ile duchowego piękna w ten czas Zaduszek…

najnowsze

Zbrodnia i kara

Zbrodnia i kara w międzynarodowej polityce od czasu do czasu znajduje swoje miejsce, posiada też swoje uzasadnienia. Nie wiem,...
SeoHost.pl