środa, 28 lutego, 2024

Bij, zabij !

O wyborach i nie tylko..

Zobacz też

Jarosławska Droga Krzyżowa 2024

W piątek 16 lutego odbędzie się w Jarosławiu wspólna dla wszystkich parafii Droga Krzyżowa ulicami naszego miasta. Rozpocznie się...

Ty, buraku! Znamy ten epitet znamionujący kogoś ze wsi, któremu na dodatek wystawała słoma z gumiaka. PRL-owska
znajomość polskiej wsi, gdzie tylko cham i pegieerowski parobek przy plakacie: Kobiety na traktory! To nie budowało wówczas wspólnoty, stanowiąc wyraz odmienności kulturowej miasta od wsi. Bilans takich zachowań jest obszerniejszy, ale nie przekracza tego, co pod tym względem wyrabia się teraz w kraju. I tu nie mam na myli internetowego portalu „Sok z buraka”, nigdy nie wszedłem w to bagno, gdyż tyle w nim bluźnierczego rozpasania i obelżywości, jak znajdujemy to w obecnej kampanii wyborczej po stronie opozycji. Polityka jako taka, stanowi pewną orientację na to, co też dzieje się i jak traktowana jest owa polityka. Niestety, nie buduje ona zachowań w kierunku integracji społecznej a przeciwnie, staje się rozpasaniem różnej maści celebrytów (i celebrytek). To rozpasanie przechodzi wszelkie granice przyzwoitości, godząc w to co nazywamy wzajemnym szacunkiem i poważaniem. Bij, zabij! Kampania wyborcza posiada pewne przyzwolenie społeczne, ale nie powinna być nośnikiem tego rodzaju obrazoburczych, napastliwych wystąpień pełnych właśnie chamstwa i wrogości. Polak przeciwko Polakowi, jakie to niskie i płaskie. Dokąd zatem zmierza polityczna poprawność? To proste, do haniebnej degradacji społecznej wybieranych ludzi. To zacietrzewienie przeciwko chrześcijańskiej kulturze zmierza do destrukcji wszelkich wartości duchowych, do degradacji człowieczeństwa, którego w nas jest coraz mniej. Gdzie podziała się logika i racjonalność tego co nazywamy dobrem wspólnym. Brzydzę się tym, co dzieje się u nas. Będąc tyle lat na Zachodzie, już raz uchodząc z tego Kraju, czasem mam ochotę, po tym chwilowym powrocie, wracać tam, raz jeszcze stąd odejść, gdyż nigdy z czymś takim tam się nie spotkałem. owszem i tam dzieją się różne rzeczy, ale jest w tym zachowana kultura osobista, nie ma dozy zacietrzewienia i nienawiści. Nie ma głupoty, tej naszej polskiej głupoty. Jest tam poszanowanie odmiennego słowa, jet otwartość i tolerancja. Stajnia Augiasza, ale jakże inna od tej naszej. Inne są tabloidy, inni bywają hejterzy, inne jest dziennikarstwo i zupełnie inna aura przedwyborcza. Pytają mnie, gdzie utonęły ideały tej waszej solidarności. Milczę, szukając odpowiedzi w tym tyglu zła, którego tu doświadczam…. Dowal mu, bij, zabij!

rysował K.Ivosse

najnowsze

Szukając wspólnego mianownika….

To był dzień , kiedy nagle zgasły wszystkie reklamy na Times Square i Fifth Avenue, wielkie, gigantyczne rozświetlające ulicę...
SeoHost.pl