poniedziałek, 15 lipca, 2024
SeoHost.pl
Strona głównamainBlogiTo (nie) nasza wojna.....

To (nie) nasza wojna…..

Opublikowane

Barbarzyńska wojna trwa już blisko rok i każdego dnia wracają do nas potworne obrazy zniszczeń dokonywanych przez uczniów samego belzebuba. Przeklęty Putin tamtego lutowego dnia 2022 roku podstępnie wbił Ukrainie nóż w plecy, okłamując śpiący świat, że to tylko ćwiczenia wojskowe. Świat stoi jak dotąd przed pytaniem, co dalej z tą wojną w Europie i w co gra z całym już prawie światem ta komunistyczna poczwara. Europa jako taka nie zważała na nasze ostrzeżenia co do Rosji, której polityka od wydarzeń 2014 roku, stawała się coraz bardziej nachalna i niebezpieczna. Po prezydencie Rosji Dmitriju Miedwiediewie, którego elity oraz salon III RP traktowały jako …..szczerego, inteligentnego liberała i demokratę. Takim miał być też Putin. Wcale nie trzeba było zbytniej inteligencji i wyczucia, by się zorientować, kim obaj byli i z kim mieliśmy do czynienia. Do cna psujące się od dobrobytu społeczeństwo Europy wierzyło, że nareszcie nastąpił koniec złej historii „wielikoj Rasyi” i czas zapomnieć owej historii, bo nic się w nowej historii tego kraju nie powtarza, a wszystko idzie ku nowemu. I poszło. Onufry Zagłoba na zdradę interesów Polski przez księcia Radziwiłła tak zareagował: „Bodaj diabeł duszę z ciebie wywlókł….zdrajco! zdrajco! Po trzykroć zdrajco!”
Putin bezpardonowo zaatakował Ukrainę i długo do tego się przygotowywał. Miał na początku tylko jednego sojusznika, Łukaszenkę, nie wspominając patriarchy moskiewskiego Cyryla. Dziś doczekał się innych sojuszników. też władających bronią atomową. Putin przestał zabijać słowami groźby, nikczemnie stosując zdalnie sterowane rakiety, bomby kasetowe zabronione traktatami. Putin na tyle zmienił Rosję i społeczeństwo, że statystycznie większość Rosjan wspiera zbójeckie działania swojego przywódcy wierząc, że unicestwi on nie tylko Ukrainę, ale też Polskę, ba cały świat. I co? I nic. te wszystkie sankcje, nakładane na Rosję, wydają się być jedną wielką „ściemą”, używając języka młodych. Traktowanie Rosji jak trędowatego, też nie skutkuje, bo wszystko to interesy. Putin zbija ogromne dochody za ropę i gaz. Niemieccy politycy przebierają nogami, żeby znów ruszyły wspólne interesy z Rosją. Zdaje się, że Europa, a może już cały świat dążą do tego, aby kosztem Ukrainy zakończyć tę wojnę nie zważając na sowiecką butę w planowaniu zbrodni, być może tym bardziej wymyślnym, niż ma to miejsce dotąd.
Absurdy europejskiej poprawności nie tyle śmieszą co przerażają. Zjawisko owej poprawności politycznej „wykociło” się w wielu krajach i społeczeństwach tak, że trudno z tym zjawiskiem walczyć. trwa to już całe 10-lecie i należałoby z tym walczyć może właśnie teraz. Naukowcy twierdzą, że jeżeli nadal będzie to trwać, zostaniemy pewnego dnia zamknięci w domu wariatów, wszyscy bez wyjątku, włącznie z przeciwnikami tego absurdu. Szykujmy więc sobie miejsca….

Jarosław na starych pocztówkachspot_img

Najnowsze na stronie

Trony z bagnetów

Tekst krytykuje niską frekwencję wyborczą w Polsce i porównuje ją z prawie stuprocentową frekwencją w Rosji, sugerując, że rosyjskie wyniki są manipulowane. Opisuje, jak długie lata komunizmu w Rosji nauczyły obywateli akceptować trudne warunki życia, oraz podkreśla, że obecna polityka Putina, w tym jego bliskie związki z cerkwią, służy wzmocnieniu jego władzy. Autor sugeruje, że Rosja Putina, mimo swojej siły, opiera się na propagandzie i kontroli nad społeczeństwem, a pytanie pozostaje, jak długo Putin będzie w stanie utrzymać swoją pozycję.

W Jarosławiu dyskutowano o dotacjach dla młodych ludzi

Przedstawiciele Fundacji Misji Obywatelskiej od początku czerwca aktywnie objeżdżają region podkarpacki, odbywając spotkania ze...

Dni Jarosławia 2024

Dni Jarosławia 2024Rynek 29–30 czerwca 2024 28 CZERWCA – 30 CZERWCA Żarciowozy – VI...

Dobro którego oczekujemy

Dwie Europy, ta zachodnia i środkowo wschodnia, tak sobie podobne i zarazem tak bardzo...

Więcej

Trony z bagnetów

Tekst krytykuje niską frekwencję wyborczą w Polsce i porównuje ją z prawie stuprocentową frekwencją w Rosji, sugerując, że rosyjskie wyniki są manipulowane. Opisuje, jak długie lata komunizmu w Rosji nauczyły obywateli akceptować trudne warunki życia, oraz podkreśla, że obecna polityka Putina, w tym jego bliskie związki z cerkwią, służy wzmocnieniu jego władzy. Autor sugeruje, że Rosja Putina, mimo swojej siły, opiera się na propagandzie i kontroli nad społeczeństwem, a pytanie pozostaje, jak długo Putin będzie w stanie utrzymać swoją pozycję.

Dobro którego oczekujemy

Dwie Europy, ta zachodnia i środkowo wschodnia, tak sobie podobne i zarazem tak bardzo...

Pożyjemy zobaczymy…

Nawet w zniewolonym przez politykę oraz służby specjalne człowieku pozostaje nosicielem myśli wolnej. Jak...