Strach cd.

Wielu mądrych żydów było samoukami. Często o wątpliwej wiedzy. Czy zatem wiedza Grossa, ta historyczna, jest pełna i wiarygodna? Czy szkodzenie polskiej racji stanu nie jest wyrytym w jego żydowskim charakterze, właśnie umyślne szkodzenie nam, Polakom? Tę kwestię winny rozstrzygać uniwersyteckie grona historyków, ale nie te, które uczestniczyły w paryskiej konferencji, gdzie Gross powiedział, że podczas II wojny światowej zabiliśmy więcej Żydów niż Niemcy w obozach koncentracyjnych… Miało to miejsce po krytycznych, pełnych buty lekcjach takich „belfrów” jak Netanjahu , Katza, czy pustej, niedouczonej dziennikarce Mitchele, nie wspominając już Icchaka Szamira. Hańba, panowie! Kim jesteście, że ośmielacie się rzucać w przestrzeń medialną takie kłamliwe oskarżenia? Od wieków osiadli u nas Żydzi przepędzani z wielu krajów europejskich, dorabiali się majątków. Pamiętamy to ich powiedzenie: wasze ulice, nasze kamienice. Ogromnie wielu słów potrzeba, aby nie powiedzieć prawdy. A tę prawdę o nas, Polakach, najlepiej znają ci biedni Żydzi, których bogactwo nie oślepiło. Ci nigdy nie wypowiedzieliby słów, że my, Polacy wyssaliśmy antysemityzm z mlekiem matki. Sponiewierana i kopnięta błyszczącymi lakierkami matka… To boli. Gorzka to pociecha jakieś przeprosiny. Nasza przyjaźń z wami jest zmęczona. W czystą tkaninę pamięci owijamy po dziś dzień ofiary Jedwabnego i najwyższy czas, aby dokonać ekshumacji tych ofiar. Nawet w spalonych szczątkach ich można odnaleźć ślady niemieckich kul. Idea chasydyzmu ongiś przekształciła kabałę w etos. Na wyznawców tego ruchu w judaizmie posypały się klątwy urzędowej synagogi. W Krakowie, gdzie wydrukowano Grossa, Izak ben Mordechaj Lewita (1783) orzekł: „Będzie wykluczony ze świętości Izraela i jak pies będzie pochowany, gdzie umrze ten, który by się odważył urządzać oddzielne nabożeństwo i podczas niego wykonywać oddzielne ruchy ustami lub rękami, kręcąc się jak pijak, odmieniając teksty lub porządek modłów przyjętych od naszych ojców…”. W Grossie tkwi również taka złodziejska żyłka, która ledwie ociera się o prawdę, rozdmuchując kłamstwo. Strachy na Lachy, mr. Gross!

Dodaj komentarz