Dzisiaj : Alfreda Euzebiusza Jutro : Marii Napoleona

Jarosławska Platforma Blogowa

O Jarosławiu i nie tylko

Kazimierz Ivosse

Kazimierz Ivosse - pisarz, poeta, dramaturg, publicysta prasy polonijnej "Dziennik Polski" (Londyn), "Teczka" (Paryż), a także czasopism w NIemczech, gdzie mieszka na stałe od 1988 r.("Kurier", "Nasze Słowo" i "Samo życie". Członek Pisarzy Polskich za Granicą (Anglia) oraz Polskiego Stowarzyszenia Autorów, Dziennikarzy i Tłumaczy w Europie A.P.A.J.T.E (Francja). Autor 16 powieści, trzech tomików wierszy, sztuk teatralnych i słuchowisk radiowych.

Oceń ten artykuł
(28 głosów)
sobota, 10 luty 2018 10:24

Krzywe zwierciadło niemieckiej duszy...

Napisał

A to niebo nad Niemcami, nad Kościołem w tym kraju, bywa w ostatnich latach mocno zachmurzone. Jeżeli religia chrześcijańska jest ponadnarodowa, uniwersalna i jednocząca ludzi z Bogiem (i ze sobą), to zaproszenie Boga do domu poszczególnych wiernych staje się tutaj trudem coraz większym. Należałoby uruchomić ostry dzwonek wewnętrzny u katolików niemieckich. Powiedzieć głośno: Nie tędy! Zawracać! Czy byłby to zbyt gwałtowny imperatyw zważywszy na to, co tu się dzieje? Nie. Miłość, która nie jest uczuciem, wiara, która nie jest uczuciem a jedynie wyrachowaniem oraz zabudowaniem pustej przestrzeni wokół siebie, nigdy nie będzie prawdziwą miłością i prawdziwą wiarą. Czy katolicy niemieccy odchodzą od Boga? Czy ma na to wpływ sytuacja ekonomiczna rodzin niemieckich, która po wymianie marki na euro w sposób wyraźny się pogorszyła? Czy Kościół w Niemczech przeżywa kryzys?

Kościół katolicki w Niemczech liczy około 26.2 miliona wiernych, co stanowi 32% ogółu obywateli. Jest faktem, że od kilku lat średnio 100 tyś. katolików niemieckich podejmuje decyzję wystąpienia ze swego kościoła. Wiadomo, że wiąże się to z zaprzestaniem płacenia tzw. podatku kościelnego. Wynosi on 8 - 10% osobistego podatku dochodowego. Oczywiście jest to poważna dziura w budżecie, której Kościół nie ma czym załatać. Wpływy do funduszu kościelnego, to nie tylko ubytki z racji wspomnianej tu, ciągle pogarszającej się sytuacji ekonomicznej kraju, ale też z racji starzejącego się społeczeństwa. Warto dodać przy tej okazji, że ów deklarowany podatek kościelny pochodzi od 1/3 katolików, gdyż nie opłacają go emeryci, młodzież ucząca się i oczywiście dzieci. Rzecz jasna,iż zmusza to władze kościelne do szukania oszczędności. Jak wskazują publikowane w prasie katolickiej dane, sama diecezja berlińska posiada w bankach oraz instytucjach kredytowych długi sięgające w tej chwili ponad 150 ml euro. Bacon mówił: „Mało filozofii odwodzi od Boga, dużo filozofii - prowadzi do Boga”. W sytuacji ekonomicznej nie pomoże żadna filozofia. Oczywiście katolicy niemieccy, jak i mieszkający tu nasi rodacy, doskonale rozumieją tę sytuację, w jakiej znalazł się Kościół. Wracając do sytuacji berlińskiej kurii, planuje ona redukcję 400 etatów, zamknięcie seminarium duchownego a także likwidację około 100 istniejących w diecezji parafii (na ogólną ilość 207). Planuje się zamienienie niektórych świątyń na galerie sztuki lub sale koncertowe. Inne mają być wyburzone zaś działki po wyburzeniu świątyń i kaplic mają być zlicytowane. Te wszystkie potencjalne zmiany nie mieszczą się wprost w głowie, zaś opracowane programy oszczędności w innych, bulwersujących aspektach, rzecz jasna wpływają emocjonalnie na katolików, budząc tak w Niemcach jak i w Polakach tu żyjących frustracje oraz ból. Prowadzone są rozmowy w których, obok Niemców, uczestniczą także nasi rodacy na czele z księżmi, którym przewodzi rektor Polskiej Misji katolickiej ks. Stanisław Budyń. Najgorsze są wizje strat duchowych wiążących się z likwidacją seminariów, parafii, wyburzeniem kościołów i kaplic, czy ich przeistoczeniem w ośrodki kulturalne.

Ostatnio zmieniany niedziela, 11 marzec 2018 09:59

Nasze galerie

Wielka dziura w MOK Jarosław

Wybrane zdjęcia

Jarmark Benedyktynski Autor-Nata

Orsettich noca

Ratusz K.Mruk

Ratusz K.Muk

Back To Top