Dzisiaj: Ilony Klary

Jarosławska Platforma Blogowa

O Jarosławiu i nie tylko

NIEPODLEGLI....słowo to posiada wiele znaczeń, zaś w historii naszego narodu wyeksploatowane zostało niemalże do końca. Długa jest lista tych przeciwko którym powstawaliśmy z upadku na kolana ze swojej piędzi ojczystej ziemie i z ziemi obcej. Wiele bywało wschodzących zórz, jutrzenek, przedświtów zwiastujących Polakom słoneczny dzień mamiących nadzieją, że oto wreszcie...Są słowa nieposłuszne, bywają słowa niczym grobowe kamienie.I są słowa jak oddech śpiącego dziecka; lekkie,zwiewne,ulatujące gdzieś w dal. Są też słowa grzmiące jak górski potok w listopadową noc, w grudniowe i styczniowe noce, we wszystkie noce minionych stuleci. Wystarczy wczytać się w księgę polskiej historii. Usłyszymy je wszystkie poznając,co z nich zrodzone i co w nich umarłe. Łańcuch pokoleń spoczywa tam z coraz bardziej rdzewiejącym napisem: ZA NIEPODLEGŁOŚĆ . Odświętny,listopadowy blask świec, wydobywa literka po literce zrozpaczonym matkom i ojcom sens istnienie ich synów i córek, wydobywa z mroku sens ich walki. Jeszcze wczoraj na jednym z wielkich cmentarzy warszawskich widzieliśmy…
czerwiec 22, 2017

Warto wierzyć

Napisał
Warto wierzyć... Słowa te wybierają wszystko w sposób najprostszy. I co może nas przejąć w taki uroczysty dzień, że niebo i ziemia pozostają takie same od roku 1264, kiedy to papież Urban IV ustanowił to święto - Boże Ciało. Ludzie oczekują od wiary sensu życia, a przecież życie w wierze jest owym sensem samym w sobie. Ktoś powiedział mi: potrzebne mi jest minimum dobrego samopoczucia, aby wierzyć. Najbardziej dokuczliwy rodzaj ludzi, którzy gadulstwem o wierze, już dostępują dobrego samopoczucia, rozgrzeszając się ze swojej niewiary, lub też wiary płytkiej, nijakiej. Wiaro zejdź w moje oko. Wiaro, rozpłyń się w mojej krwi. Wiaro, zstąp w moje usta, wpłyń na mój język. Dla wielu rzeczy człowiek potrafi się otwierać, bywa jednak, że na wiarę pozostaje zamknięty i nieprzenikniony. Rzecz jasna, iż nie można wejść do wnętrza majowego deszczu, gradu, wichru, kamienia, drzewa. One są dla nas zatrzaśnięte niczym wieka trumien. Ale można wejść…
Minął Dzień Języka Ojczystego (Międzynarodowy). Obliczono, że zginęło około 13 tysięcy narzeczy i języków. Pozostało ich od 6 - 7 tysięcy. Na pytanie dlaczego, ongiś padła znamienna odpowiedź: z racji głupoty człowieka. Urszula Ledóchowska nie była politykiem, zawsze lubiła szorstką prostotę, nieśmiałość, rezygnację z wielkich i pięknych słów. Wiedziała, że właśnie taki powinien być język współczesnego jej apostolatu, język mądrego milczenia i samej obecności. A była z dziećmi zawsze. W miejscowości Czarny Bór pod Wilnem w roku 1919 została założona szkoła powszechna. Od roku 1927 opiekę nad tą szkołą obejmuje właśnie matka Urszula Ledóchowska. Grupę polskich i zagranicznych pisarzy i poetów w ten majowy czas gościło wspaniałe grono nauczycieli z dyrektorem placówki p. Jasiulewiczem i oczywiście uczniowie, którzy przygotowali przepiękny, patriotyczny koncert. W chwili obecnej naukę w szkole pobiera 248 uczniów. Opiekę pedagogiczną sprawuje 41 nauczycieli, wśród których 12 pedagogów to wychowankowie tej szkoły. Oczywiście Szkoła Średnia w Czarnym Borze…
Właściwie to jestem nikim. Ściślej, nie jestem KIMŚ, to znaczy przynajmniej kimś ważnym. Jakoś się nie złożyło. Kiedyś być może wydawać mi się mogło, że byłem ważnym inspektorem w urzędzie, dopóki pod koniec lat dziewięćdziesiątych ub. wieku nie stanąłem przed sądem za przejazd bez biletu. Nie zamierzałem jechać na gapę. O, nie! Wsiadłem do autobusu w przekonaniu, że mam bilet do skasowania w portfelu. Niestety nie miałem. Oznajmiłem to wprost rewizorowi i poprosiłem o wypisanie mandatu. Rewizor zaczął czynić swoją powinność przyglądając mi się uważnie. Po chwili zaprzestał czynności służbowych i zapytał, gdzie pracuję, pomimo że w formularzu nie było takiej rubryki ... Odpowiedziałem, że w tej chwili jestem jedynie pasażerem bez biletu, więc niech kontynuuje swoje czynności ... Wymienił nazwę mego urzędu i ze słowami ,,Dobra, idź Pan!" wypchnął mnie z autobusu. Nie, to nie! - pomyślałem, nie będę się napraszał o zapłacenie mandatu ... Po kilku miesiącach niespodziewanie…
B. dobry Burmistrz ?! ... Wczoraj usłyszałem opinię, że Andrzej Wyczawski był ,,bardzo dobrym burmistrzem". Na swój sposób wyraziłem zdanie przeciwne, chociaż okoliczności po temu były niesprzyjające ... Pomimo wszystko, ktoś pomyśli, że zrobiłem to z powodów koniunkturalnych ... Mogłem to jednak uczynić z czystym sumieniem. Zdanie takie wyrobiłem sobie wiele lat temu, nie ukrywałem go i podtrzymuję. Przez wiele lat nie miałem jakoś okazji doświadczyć ,,dobroci" poprzedniego włodarza, chociaż znałem go osobiście od początku lat dziewiędziesiątych. Nie jest tajemnicą, że nie lubił przyjmowania petentów i wolał ich unikać. Nic dziwnego, że w ostatecznym rozrachunku wyborcy położyli kres temu separatyzmowi władzy. Separatyzmu tego doznawali nawet członkowie jego własnego ugrupowania i być może niektórzy z nich też na niego nie zagłosowali ... Nie ma sensu robić z niego ,,męczennika", bo po przegranych wyborach wręcz zyskał, a nie stracił ... Nie ma również sensu z wolna przygotowywać jego ,,triumfalnego powrotu" i namaszczać…
kwiecień 28, 2017

Smolna cisza mchami......

Napisał
Smolna cisza mchami ścieli im posłaniaNa sarkofagu z gliny - zamazana dataI tylko świerszczy niesie się żałobne granieBrama tego piekła jak tiurmy krataI ława oskarżanych pozostanie długo pustaZ prawdą obłuda tu się nie połączyDo bólu mam dziś zaciśnięte ustaPod niebem ikony bezsilność się sączyW mgłach całunów i kirów żałobnych powłoceW czarnej skrzynce serca znaki zapytaniaNie nada nie ważna eto wsio w pomroceKlucz zgubiony kiedyś do mego mieszkaniaZnów bieży skarga przez katyński lasOrzeł biały niczym żebrak w poniżeniuTężeje ból bólów w ten okrutny czasZa wysoko za daleko prawda w kłamstwa cieniu

Wybrane z galerii

Jarmark Benedyktynski Autor-Nata

Orsettich noca

Ratusz K.Mruk

Ratusz K.Muk

Urzędy i instytucje

Kościoły i parafie

Back To Top